W numerze m.in.:

Ruszyły konsultacje społeczne w sprawie zmiany granic Gminy Krościenko Wyżne

W dniach od 23 marca do 13 kwietnia 2018 r. na terenie Gminy Krościenko Wyżne zostaną przeprowadzone konsultacje społeczne w sprawie zmiany granic. Przeprowadzenie ich jest koniecznością wynikającą z ustawy o samorządzie gminnym. Stanowi ona, że to Rada Ministrów (rząd), w drodze rozporządzenia, tworzy, łączy, dzieli, znosi oraz ustala granice jednostek administracyjnych. Jednakże decyzje takie wymagają zasięgnięcia opinii zainteresowanych stron, poprzedzonych konsultacjami społecznymi z mieszkańcami.
Zajęcie stanowiska przez mieszkańców, co do zasadności zmiany granicy Gminy stanowi istotną sprawę, albowiem przeprowadzone konsultacje zostaną podsumowane stosowną uchwałą. W uchwale tej nasza Rada Gminy wyrazi opinię w kwestii zmiany granic Gminy, przy czym rezultat przeprowadzonych konsultacji niewątpliwie odegra w tym zakresie pierwszoplanową rolę. Wyniki konsultacji z mieszkańcami oraz uchwała Rady Gminy wyrażająca opinię w sprawie zmiany granic zostanie przesłana do samorządu Miasta Krosna, następnie do Wojewody Podkarpackiego. Ostatecznie o zmianie granic zdecyduje rząd w terminie do 31 lipca roku poprzedzającego rok budżetowy , w którym ma nastąpić zmiana.
Więcej na łamach Dębiny...

XXXIII Sesja Rady Gminy Krościenko Wyżne

W dniu 27 lutego 2018 r. w sali konferencyjnej Urzędu Gminy odbyła się XXXIII w tej kadencji sesja Rady Gminy Krościenko Wyżne. W obradach uczestniczył komplet 15 radnych oraz przedstawiciele Urzędu Gminy. W porządku obrad zostało umieszczonych 12 projektów uchwał. Centralnym tematem lutowej sesji było podjęcie uchwały określającej zasady i tryb przeprowadzenia konsultacji z mieszkańcami w przedmiocie zmiany granic naszej gminy. Zanim jednak Rada Gminy podjęła uchwałę określającą zasady przeprowadzenia konsultacji, uprzednio rozpatrzono pakiet projektów dotyczący wyrażenia zgody na zawarcie umów dzierżawy nieruchomości stanowiących własność gminy oraz dokonano aktualizacji w dokumencie poświęconym Strategii Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Krosno.
Więcej na łamach Dębiny.

Wiejskie Zebranie Sprawozdawcze Sołectwa Krościenko Wyżne

25 lutego 2018 roku w sali Domu Ludowego w Krościenku Wyżnym odbyło się Wiejskie Zebranie Sprawozdawcze Sołectwa Krościenko Wyżne za rok 2017. W zebraniu uczestniczyło 28 osób. Z zaproszonych gości obecni byli: Jan Omachel - wójt Gminy Krościenko Wyżne, Antoni Dębiec - przew. Rady Gminy Krościenko Wyżne, Marek Aftanas - radny Rady Pow. Krośnieńskiego i Artur Hac - doradca rolny Gminy Krościenko Wyżne. Protokolantem zebrania był Eugeniusz Such.
Więcej na łamach Dębiny.

Emilia z Jabłonowskich i Franciszek Ksawery Skrzyńscy jako właściciele Krościenka Wyżnego

Na mocy podziału majątkowego dokonanego po śmierci Cecylii Jabłonowskiej, a przeprowadzonego dopiero w 1850 r., Krościenko Wyżne wraz z Krasną i Czarnorzekami przeszło na własność jej starszej córki Emilii. Wcześniej, bo 12 I 1845 r. w pałacu arcybiskupim we Lwowie Emilia wyszła za mąż za swego kuzyna Franciszka Ksawerego Skrzyńskiego herbu Zaremba, nazywanego w rodzinie Ksawerym, kapitana c.k. Korpusu Inżynierów i szambelana cesarskiego, urodzonego 16 XI 1811 r. w Bachórzu. Po ślubie młodzi wyjechali do Brzeżan, gdzie stacjonował korpus Skrzyńskiego. W tym samym roku urodził się pierwszy syn Emilii i Ksawerego - Włodzimierz (ur. 25 XI 1845 r.). Pod koniec 1846 r. Ksawery otrzymał zwolnienie ze służby wojskowej i rodzina przeniosła się do majątku Podsadki pod Lwowem, należącego do Skrzyńskiego. Często przebywali również we Lwowie. Tam urodziła się córka pary - Maria Cecylia (ur. 2 II 1847 r.), nazywana w rodzinie Cesią. Po przeprowadzce do Krościenka w 1848 r. na świat przyszła druga córka Jadwiga Aleksandra (ur. 2 XI 1848 r.). Jadwisia zmarła jednak przed grudniem 1850 r. Drugi syn Emilii i Ksawerego - Julian, urodzony najpewniej w 1849 r., zmarł w Krościenku 11 V 1853 r. Jako trzeci syn przyszedł na świat Wincenty Ezechiel Leon (ur. 10 IV 1851 r.), urodzony we Lwowie. Ostatnia córka Maria Tekla, nazywana Marynią, urodziła się 23 IX 1853 r. w Krościenku. Zatem wieku dorosłego dożyło czworo dzieci Emilii i Ksawerego. Andrzej Edward Koźmian z Dobrzechowa, goszczący w dworze krościeńskim w 1852 r., zapisał, że Skrzyńscy mieli wówczas czworo dzieci ślicznych, zwłaszcza córeczka obiecuje być kiedyś znakomicie piękną.
Więcej na łamach Dębiny.

DZIEŃ KOBIET 2018

WSPANIAŁY, PEŁNY HUMORU I ENERGII KONCERT TRZECH TENORÓW! W dniu 11 marca panie z naszej gminy obchodziły "Dzień Kobiet 2018". Z tej okazji w sali domu ludowego w Krościenku Wyżnym odbył się koncert Trzech Tenorów zatytułowany: "La Donna'e Mobile" w wykonaniu artystów polskich i zagranicznych scen muzycznych: Jakuba Pawlika, Rafała Tomkiewicza oraz Piotra Kaliny.
Organizatorami i sponsorami uroczystości byli wójt gminy Jan Omachel, Rada Gminy na czele z przewodniczącym Antonim Dębcem oraz radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego Dariusz Sobieraj. Firma A&M Catering przygotowała nieodpłatnie serwis kawowy.
Na początku uroczystości panowie powitali licznie zgromadzone panie, złożyli najserdeczniejsze życzenia z okazji ich święta oraz odśpiewali "Sto lat". Tradycyjnie sołtys Krościenka Wyżnego Bolesław Pudłowski wyrecytował wzruszający wiersz specjalnie przygotowany na tę okoliczność.
Więcej na łamach Dębiny.

Każdy ma swoje drzewo...

Z Edwardem Marszałkiem, leśnikiem, rzecznikiem prasowym Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie oraz autorem licznych publikacji o tematyce leśnej, w tym od niedawna obecnej na rynku wydawniczym książki "Ballady o drzewach", rozmawia Wioletta Zimmermann-Szubra - Książka "Ballady o drzewach", to nie śpiewnik, jak mógłby sugerować tytuł, to też nie encyklopedia drzew. Jest to raczej przewodnik po wybranych gatunkach drzew, w niecodziennym - muszę przyznać - wydaniu. Skąd pomysł na taką publikację?
- Każde drzewo według mnie ma swoją duszę i jeżeli przyjrzeć się bliżej, to ta dusza jest wpisana albo w jakąś magię, albo w jakieś historie związane z tym gatunkiem, albo w opowieści z nim związane. Stąd też takie nazwy rozdziałów jak: "Magiczne drzewo Słowiańszczyzny", czyli brzoza, "Biesów i Czadów ulubieniec" to buk, bo w nim drzemią opowieści o dziwnych stworach. Z kolei drzewem, które "szumi na gór szczycie" jest jodła. Ale na przykład, żeby odróżnić olszę szarą od czarnej, to rozdział nazwałem "Pomocne drzewo i pionierski chwast". Oba te gatunki są naprawdę bardzo potrzebne w naszej florze i otoczeniu. Jeden uważany jest za chwast, a ma naprawdę niesamowite znaczenie ekologiczne. Drugi zaś, olsza czarna - jest drzewem niezwykle pożytecznym dla ludzi, jako surowiec, ale też dla biocenozy, bo zajmuje tereny bagienne czy tzw. olsowe i jest jedynym, który dobrze tam sobie radzi. "Drżąca mieszkanka łęgów" to topola, "Od hebanu droższy" jest jawor, "Imigrantką z Gór Skalistych" jest daglezja zielona, "Królową gór" jest sosna limba, a "Polskiego krajobrazu malarką" jest wierzba. Dla mnie każdy z tych gatunków ma indywidualny charakter. Uważam, że drzewa trzeba traktować tak jak ludzi, zgodnie z ich naturą. Dla mnie drzewa mają swoją osobowość i tak je traktuję, nie tylko w tej książce, ale też w życiu. Pisząc "Ballady o drzewach" chciałem czytelnikom przybliżyć historię niektórych gatunków i ich znaczenie kulturowe.
Więcej na łamach Dębiny.

Pamiętnik weterana (cz.4)

Odchodzi Marsz-kompania na front włoski, podobno 29. Wszyscy ubrani w nowe zielone ubrania, zaopatrzeni w okulary na czapkach, w kije okute do pomocy w wspinaniu się po górach, uszykowali się do odmarszu przed barakami, orkiestra odegrała marsz. Jankowi przyszło do głowy, że jak na tonącym okręcie "Titanicu" marsz pogrzebowy. Dowódca wygłosił do nich przemówienie, aby byli mężnymi żołnierzami, aby nie splamili honoru żołnierskiego, a bronili ojczyzny jak należy, wreszcie cały pochód z orkiestrą wyruszył przy marszu granym do stacji, gdzie już czekały wagony gotowe. Po załadowaniu się do niektórych przybyli najbliżsi, z płaczem ich żegnali. Orkiestra grała marsz wojskowy, pociąg ruszył i odjechał w nieznaną dal, a wszyscy z obecnych żegnających ich rozeszli się do domów, a myśli tylko kłębiły się, że wojna to straszny wymysł, taki kwiat młodzieży idzie i nie wiadomo, co komu będzie przeznaczone, ale rozkaz i tak musi być. Młodzi i ci, co pozostali, mówią, że i my też tak kiedyś odjedziemy. Janek rozmyślał dość długo, tęsknił za jazdą koleją, rad by jechać, zobaczyć inne strony, a jak ci co pojechali na włoski front pojadą przez kilka krajów i będą słyszeć kilka różnych języków... W fantazji uroił sobie, że na górach w Alpach są okopy, że tam siedzą żołnierze, grają w karty a kule im niewiele mogą co zrobić, gdyż albo uderzą przed nimi, albo przenoszą i padają w dół. Pytał się w listach często, czy jego upodobani i wzorowani, o których poprzód wspominał, czy żyją, a ponieważ żyli i z kolegów, którzy poprzód poszli w pole (na front), to wszyscy piszą i żyją, to tak zanadto na froncie źle może nie jest, aby tylko przeżyć, może wojna nie będzie długo, pocieszając się tym, że jakoś to będzie, odsuwał natrętne myśli a niepokojące.
Więcej na łamach Dębiny.