W listopadowej Dębinie m.in.:

Drodzy Czytelnicy,

Na okładce tego numeru Dębiny widnieje numer 200!!! To znaczy, że minęło już 200 miesięcy od ukazania się pierwszego zeszytu i, choć co czwarte wydanie jest numerem podwójnym, to zachowujemy ciągłość publikacji od marca 1999 roku. Wielu obecnych Czytelników pisma jeszcze nie było wówczas na świecie, wielu jednak w tym okresie odeszło na zawsze z naszej społeczności; wśród nich nieodżałowanej pamięci ksiądz Jan Szpunar - przez 194 numery dobry duch "Dębiny", niestrudzony autor, inspirujący innych do pisania, dyskretnie podsuwający tematy i przez lata utwierdzający cały zespół w przekonaniu, że naszą gazetę warto, a nawet trzeba, wydawać.
"Dębina" wrosła mocno w świadomość tych mieszkańców wsi i gminy, którzy odczuwają więź wspólnotową i mają potrzebę związku ze sprawami lokalnymi, "Dębina" wytworzyła również krąg autorów mających umiejętność i potrzebę dzielenia się z innymi swoją działalnością i wiedzą.
W imieniu Zarządu Stowarzyszenia Kulturalnego "Dębina" i redakcji składamy serdeczne podziękowania wszystkim osobom tworzącym pismo, współpracującym przy redagowaniu, jak również Czytelnikom, którzy umacniają w nas wiarę w sens tego przedsięwzięcia. Tylko dzięki zaangażowaniu tak wielu osób udało się nasze pomysły sprzed lat zrealizować na 200%.
Bieżący numer , jako jubileuszowy, dedykujemy jak zawsze naszym Czytelnikom, szczególnie zaś serdecznie polecamy go uwadze Seniorów, którzy są najwierniejszymi odbiorcami treści pisma. Ponieważ niedawno mieli oni swoje święto, na rozkładówce zamieszczamy fotorelację.
Nieprzypadkowo też na okładce zamieszczamy zdjęcie dębu "Wincentego", który już niejeden raz bywał tu prezentowany. Podkreślić chcemy w ten sposób, że zarówno nazwa naszego stowarzyszenia, jak i obszar działalności wciąż zahacza o to drzewo. Jest ono prawdziwie żywym świadkiem dziejów wsi, a jednocześnie motywem wiążącym elementy dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego.
Z jubileuszowym pozdrowieniem
Redakcja

Historyczny "ratusz" po remoncie

Budynek z szyldem "Dom Spółdzielczy w Krościenku Wyżnem" ma swoją historię sięgającą lat 20. XX wieku.
Wzniesiony został z funduszy wiejskich jako mleczarnia, a dofinansowany z dotacji Kasy Stefczyka, która na piętrze otrzymała dwa pokoje i tu od 1931 roku kontynuowała swoją działalność w naszej wsi. Mleczarnia pozwoliła na znaczny wzrost dochodów jej udziałowców, którymi byli sami krościeniacy. Tu działało też przedwojenne Kółko Rolnicze, prowadzące sklep, będący konkurencją dla wszechobecnych sklepików żydowskich. Tu też koncertowała się przed wojną działalność kulturalna, szkolenia dla rolników z hodowli i uprawy roślin, spotkania i odczyty. Po wojnie, w 1948 roku, pomieszczenia Kasy Stefczyka udostępniono na potrzeby szkoły, zaś lokal sklepu przejęła GS "Samopomoc Chłopska". W pokojach na poddaszu w latach 50., 60., i 70. działało Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej w Krościenku Wyżnym, stąd sam budynek, pełniący rolę wiejskiego "ratusza", nazywany był czasami "prezydium"...
Więcej w listopadowej Dębinie

Czytaliśmy drzewom w Dębinie

Kilkadziesiąt osób przyszło na spotkanie "Poczytajmy drzewom w Dębinie", zorganizowane w środę 28 października dla zaakcentowania Święta Drzewa. Rozpoczęto od wizyty u Wincentego - dębu, który upamiętnia poetę Wincentego Pola, a w roku 2014 zdobył drugie miejsce w plebiscycie Drzewo Roku. Po przywitaniu przez Zbigniewa Żywca, nadleśniczego Nadleśnictwa Dukla, zebrani wysłuchali "Rozmowy ze starym dębem w Dębinie", którą napisała w 1885 roku Zofia z Fredrów Szeptycka. Czytali Weronika Kasza i Damian Zając - dziennikarze TV Obiektyw. Po krótkim spacerze uczestnicy dotarli w okolicę pomnika grunwaldzkiego, gdzie rośnie jeden z ostatnich świadków dawnej Dębiny. Zaproponowano, by właśnie ten dąb nazwać Antonim dla upamiętnienia postaci doktora Antoniego Lorensa, urodzonego w Krościenku Wyżnym lekarza, społecznika i publicysty, zasłużonego dla Krościenka Wyżnego i Krosna. Na spotkaniu obecna była Anna Wachal, wnuczka Antoniego, która wspominając dziadka, przytoczyła kilka ciekawostek z jego życia...
Więcej w listopadowej Dębinie

Spotkanie Seniorów

Dzień Seniora to szczególne święto ludzi starszych, którym należy się szacunek i uznanie za bezinteresowną miłość i mądrość, jakimi obdarowują młodsze pokolenia. To oni są w naszych domach piewcami tradycji. Niosą ciepło i zrozumienie. Kultywują stare obrzędy i zwyczaje, przez co wzbogacają i przekazują kolejnym pokoleniom kulturę i obyczaje naszego regionu. W sobotę, 24 października br. w sali Domu Ludowego w Krościenku Wyżnym odbył się Dzień Seniora 2015. Organizatorami uroczystości, jak co roku, byli Wójt Gminy, Przewodniczący Rady Gminy oraz Koło Gospodyń Wiejskich...
Więcej w listopadowej Dębinie

Nowy samochód ratowniczo - gaśniczy dla OSP Pustyny

W dniu 16 października jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Pustynach odebrała nowy, wykonany przez firmę Bocar, średni samochód ratowniczo - gaśniczy 4x4 na podwoziu Mercedesa.
Wyposażenie, jakie znajduje się na nowym samochodzie, umożliwia udział naszej jednostki w różnorakich zdarzeniach, m.in. pożarach, wypadkach komunikacyjnych, usuwaniu skutków nawałnic i klęsk żywiołowych oraz w wielu innych zadaniach. Samochód posiada na wyposażeniu autopompę dwuzakresową o wydajności 2400 l/min, zbiornik wody o pojemności 2500 litrów, zbiornik na środek pianotwórczy o poj. 250 litrów, działko wodno - pianowe o wydajności 800-1600 l/min, wysokociśnieniową linię szybkiego natarcia umieszczoną na zwijadle, umożliwiającą podawanie zwartego i rozproszonego strumienia wody oraz piany, wyciągarkę, pneumatyczny maszt oświetleniowy oraz oświetlenie w technologii LED w środku i na zewnątrz pojazdu, środki łączności oraz latarki umożliwiające prace w strefie zagrożonej wybuchem
Więcej w listopadowej Dębinie

Zapomniany epizod wojenny

W naszej okolicy miesiąc luty to okres mroźnej zimy. W opisywanym roku luty był ciepły, a słońce w dzień odsłoniło na polach trawy i uprawy ozime, jedynie kotliny wypełnione były jeszcze mokrym topniejącym śniegiem. 12 lutego 1944 roku w godzinach przedpołudniowych na lotnisku w Krościenku Wyżnym odbywały się ćwiczenia niemieckich samolotów bojowych JU 87 typu "Sztukas". Samoloty z pasa lotniska startowały i leciały w kierunku zachodnim nad "Dużą Dębinę", zawracały na wschód z rykiem silnika, lotem koszącym - pikowały i zrzucały betonowe bomby na wyznaczony przylotniskowy cel...
Więcej w listopadowej Dębinie

Uczciliśmy świętego Marcina

Uroczystość odpustowa ku czci św. Marcina w tym roku była wyjątkowa. Wiązała się bowiem z wprowadzeniem i intronizacją relikwii naszego patrona. Otrzymaliśmy je dzięki Ks. Krzysztofowi Pastuszakowi - który przebywał przed laty w Tours, a przez długie lata pracował w Belgii. Uroczystości odpustowo-patriotyczne trwały od samego rana, a nawet można powiedzieć rozpoczęły się dużo wcześniej, bo do odpustu parafialnego i przyjęcia relikwii przygotowywało nas Triduum modlitewne, zaś kandydaci do bierzmowania trwali w dziewięciodniowej nowennie. To wielkie przygotowanie prowadził ks. Krzysztof Pastuszak.
Po porannej uroczystości patriotycznej, zakończonej składaniem kwiatów pod pomnikiem poległych w walkach o wolną Ojczyznę, niezwykle podniosła była suma odpustowa o godz. 11.00. Do naszego kościoła uroczyście wprowadzone zostały relikwie św. Marcina - naszego patrona. Ich intronizacji dokonał ks. Bp Kazimierz. Święty Marcin, nasz Patron - przywędrował do naszej parafii wraz z naszymi przodkami. Kiedy przybyli tutaj za czasów Króla Kazimierza Wielkiego z dalekiej Nadrenii i Śląska, już od początku myśleli o utworzeniu parafii. Założywszy osiedle, wybudowali drewniany kościółek na pagórku po południowej stronie Wisłoka, a za patrona parafii obrali ulubionego św. Marcina. To on patronował ich ciężkiej pracy przy zakładaniu wioski i przez kolejne wieki otaczał opieką lud tu mieszkający. Dzisiaj my, ich potomkowie, klękamy przed nim, aby na nowo oddać się jego opiece.
Więcej w listopadowej Dębinie

Zatopione w szkle

Do 8 listopada w galerii Gminnego Ośrodka Kultury w Korczynie, mieszczącej się w Dworze Szeptyckich, można oglądać wystawę autorską Beaty Szajny. Beata Szajna mieszka w Krościenku Wyżnym, od kilkunastu lat jest projektantką Krośnieńskich Hut Szkła. - Szkło łączy w sobie żywioł ziemi, ognia i powietrza, co w zetknięciu z żywiołem artystycznym projektantki, jej wyobraźnią, temperamentem i ekspresją może przynieść zaskakujące efekty i doznania estetyczne zawarte w szklanych formach. Poprzez godzenie ze sobą tych wszystkich żywiołów powstała wystawa zatytułowana "Zatopione w szkle" - mówi Beata Szajna...
Więcej w listopadowej Dębinie

Przepisy Pani Luśki

  Roladki drobiowe z omletem
  Kurczak marynowany w piwie
  Sałatka z kurczakiem i makaronem
  Zapiekanka z kurczakiem
Więcej w listopadowej Dębinie

Jan Prugar - dyrektor, jakich mało

Jan Prugar urodził się 22 listopada 1944 roku w Krościenku Wyżnym jako trzeci z czterech synów Franciszka i Zofii. Od małego wychowywany w duchu tradycyjnych wartości i wdrażany do pomagania rodzicom w gospodarstwie, w dorosłym życiu umiał znaleźć kierunek i nie bał się ciężkiej pracy. Do szkoły podstawowej chodził w rodzinnej miejscowości. Tu pod okiem kierownika Tadeusza Jaworskiego uczył się gry na różnych instrumentach, choć najbardziej upodobał sobie klarnet. Był jednym z członków słynnego w tamtych czasach zespołu muzycznego, tzw. krościeńskiej orkiestry. Razem z nim koncertował w Warszawie, Gdyni i w wielu innych miejscach. Swoje umiejętności muzyczne rozwijał w szkole muzycznej I stopnia. Potem uczęszczał do Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Krośnie. Po pomyślnym zdaniu matury w 1962 roku, kontynuował naukę w Studium Nauczycielskim na kierunku wychowanie muzyczne. Mając 20 lat, zaczął pracę jako nauczyciel wychowania fizycznego i kierownik przyszkolnego internatu w Zasadniczej Szkole Zawodowej w Jedliczu. W roku 1967 ożenił się z Ireną Gancarz, zaś rok później otrzymał propozycję objęcia po zmarłym Tadeuszu Jaworskim kierownictwa Szkoły Podstawowej w Krościenku Wyżnym...
Więcej w listopadowej Dębinie